PGR Gospodarstwo Rolne obecnie

Exignorant's serwis | Just another WordPress.com site

Temat: Interwencja zbrojna w Iranie
" />
">Mentalność ludzi. Wiesz, DDR, PRL, CSRS, ZSRR to też kilkadziesiąt lat indoktrynacji. I co ? Daje się?

Powiedz to ludziom z pgr-ów. W przeciwieństwie do KRLD w Polsce zawsze istniała jakaś własność prywatna chociażby rzemieślnicy male gospodarstwa rolne itp. W korei panuje głód i wydaje się całkiem oczywiste żę po wyzwoleniu ludzie masowo ruszyli by na południe w poszukiwaniu utrzymania i żywności. I co wtedy zrobi południe?


">A ja twierdzę, że atom przeceniacie. Nie zapobiega zamachom, a kasa i poparcie Stanów to też wystarczający straszak na Arabów.

Atom nie zapobiega zamachom tylko wojnie i takie jest jego zadanie. A obecnie jankesi by wymiękli jeżeli tylko OPEC ograniczył by dostawy ropy w ramach solidarności z jakimś panstwem arabskim aktualnie atakującym Izrael. Nie zauważyłem żęby zamachów dokonywało jakieś państwo. Wysadzają się głównie Palestyńczycy.

Więc Twierdzisz, że USA ma wrócić do izolacjonalizmu ciekawe każdy niech radzi sobie sam. A w ten sposób Tajwan wraca do Chin (przykładowo) Jankesi chronią swoje interesy ale czasami udaje im się zrobić coś dobrego. Poza tym jemen ciągnie niezły kesz z baz wojskowych w Adenie.

Co do dalszej części Twojego postu to mogę się podpisać. Saddam był cacy do kiedy nie zaczął zagrażać ropie. A jankesi wpompowali miliardy dolaró w reżim Iracki. Broń kupuje się tam gdzie jest taniej poza tym Iran miał znaczną przewgę liczebną nad Irakiem i dlatego USA wpompowało w Irak technologię BMR. Nie zawsze liczy się ska pochodzi broń ważniejsze jest kto daje na nią pieniądze.
Źródło: forum.konflikty.pl/viewtopic.php?t=112



Temat: Elektrownia atomowa na Lubelszczyźnie?
ALgi to mpoim zdaniem jakby sa troche na wyrost. O ile wiem ta technologia jest powiązana ze spalaniem normalnego wegla - algi maja w takim ustrojstwie za zadanie czyszcenie wyziewów z CO2 i wydzielanie tlenu ( bardzo dobrze im to wychodzi). Nie wiem czy o taka "hybryde " chodzi czy tez juz zostala opracowana technologia wytwarzania prądu z samych glonów ?

A i jeszze opróc ztego znalazłam taki kwiatek:

Jak podaje Dziennik Wschodni, w Puchaczowie ruszyły prace koncepcyjne nad budową biogazowi.
- Biogazownia wytwarzałaby paliwo do napędzania turbin produkujących energię elektryczną. Moc tej elektrowni to 2 MW. Puchaczów to gmina rolnicza, która bez problemu może zapewnić odpowiednią ilość zbóż dla biogazowni. Chodzi tu przede wszystkim o kukurydzę, która po zakiszeniu doskonale przetwarza się w gaz - powiedział Dziennikowi Wschodniemu wójt Adam Grzesiuk.

Według wójta biogazownia mogłaby powstać w Ciechankach Łańcuchowskich, na terenach po byłym PGR, obecnie zarządzanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych. - Obiekt ma infrastrukturę, są ludzie do pracy - powiedział w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim Adam Grzesiuk.

Koszt inwestycji jest szacowany na około 14 milionów złotych. - Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to bardzo duża kwota. Ale co najmniej połowę tej sumy możemy uzyskać z funduszy europejskich, a drugą z Funduszu Ochrony Środowiska, która w sporej części będzie umorzona. Gmina nie byłaby jedynym udziałowcem nowej firmy. Część udziałów objęłaby grupa producencka, dostarczająca zielone paliwo. Wyprodukowana u nas energia zasilałaby gospodarstwa w gminie Puchaczów, nadwyżkę moglibyśmy odsprzedawać do sieci - powiedział Dziennikowi Wschodniemu wójt Grzesiuk.

http://www.ekologika...N...le&sid=2223

W ogóle polecam zainteresowanym ten serwis - tu jest o energii odnawialnej .

Źródło: lubforum.pl/index.php?showtopic=310


Temat: Siedlec
Siedlec (dawniej: Siedlec Trzebnicki) – wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie wrocławskim, w gminie Długołęka. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie wrocławskim.

Początki miejscowości sięgają roku 1245. We wsi znajduje się położony w obrębie parku krajobrazowego dwór i staw, stadniny koni, zabytki techniki na dworcu kolejowym, pompa wodna, dawny peron. Odbywają się coroczne imprezy hippiczne.

Wieś położona w dawnym księstwie oleśnickim, późniejszym powiecie trzebnickim. Niemiecka nazwa wsi to Zedlitz. Najstarsza wiadomość o wsi pochodzi z 1387 r., kiedy to właścicielem był Pilgram von Pritezelwitz. Kolejnymi właścicielami byli: 1520 r. von Rediger, 1617 r. von Rothkirch, 1641 r. Georg von Lowe, 1651 r. von Jaloski, 1701 r. Fryderyk von Frankenberg. Od 1877 r. do 1945 r. właścicielami byli Paserowie. Po II wojnie światowej miejscowość znalazła się w granicach Polski. Pierwsi osadnicy przyjechali tutaj w 1945 r. Wieś nosiła wtedy nazwę Siedlice, później zmieniono ją na Siedlec. Na przestrzeni lat miejscowość zmieniła się. Początkowo 4-klasowa szkoła podstawowa mieściła się w budynku. Kierownikiem szkoły był pan Władysław Czerwieniec, a następnie pan Stanisław Śliwiński. Były budynek szkolny był pałacem, zamieszkiwali go tuż po wojnie Niemcy, a potem dłuższy czas był pusty. Pierwszy sklep w Siedlcu mieścił się u p. Winczuka. W tym samym budynku był też bank. Urząd Gminy miał swą siedzibę w domu p. Platy. Na miejscu obecnej świetlicy stała kiedyś remiza, którą po likwidacji straży pożarnej zamieniono na magazyn. Świetlica wiejska natomiast znajdowała się w baraku koło parku. Drugi sklep mieścił się w budynku p. Kędry (ten sam budynek wykorzystany był jako sala katechetyczna). Pan Kędra gościł również u siebie spółdzielnię szewską i zakład krawiecki. Niedaleko remizy stała kuźnia, w której pracował pan Julian Miśta, natomiast leśniczy, p. Stanisław Grakowicz, mieszkał w leśniczówce pod lasem. Okoliczne grunty rolne były w latach 50. Własnością instytucji pn. Państwowe Nieruchomości Ziemskie (PNZ). Nazwę zmieniono potem na Państwowe Gospodarstwo Rolne (PGR), które [niedawno] zostało zlikwidowane.

źródło: wikipedia.pl
Źródło: dlugoleka.net/viewtopic.php?t=37


Temat: Leżą na ulicy
Temat: "Próby pozbawienia Polaków własności ziem na ziemiach zachodnich"

Goście: red. Michał Grabianka, Stefan Zanowski, Mirosław Keler, Stanisław Lak, Ryszard Sidorowicz, Lech Wyszyński

Temat dzisiejszy jest tematem bardzo ważnym, bardzo istotnym, natomiast chciałbym zwrócić uwagę dlaczego dzisiaj mówimy o tych sprawach, o próbach wywłaszczenia Polaków.
...
Jeśli ludziom zabiera się ziemię, bo nie mają pieniędzy na utrzymanie, bo są w takiej sytuacji, że przychodzi komornik i zaczyna zabierać gospodarstwa rolne za długi, to jak mamy bronić tej własności?

Czy można sprzedawać ziemię obcokrajowcom?

Oficjalnie nie, ale tworzy się spółki. Ostatnio zapadł wyrok w Sądzie w Szczecinie, który unieważnił sprzedaż ziemi poprzez fikcyjnie zawiązywane spółki, to znaczy kupuje się polskiego rolnika, który bierze, dzierżawi i odsprzedaje swoje udziały obcemu kapitałowi.

Mówi się o tym, że tak wynegocjowano warunki jeżeli chodzi o akcesję z Unią Europejską, że ustna umowa dzierżawy będzie ważna.


- Teraz przejdźmy na tematykę PGR-ów. Trzeba powiedzieć, że na naszych Ziemiach Zachodnich zlikwidowano 220 PGR-ów. Te informacje mam od samej Agencji Własności Rolnych Skarbu Państwa w Szczecinie dotyczące województwa zachodnio-pomorskiego. 220 PGR-ów o ogólnej powierzchni 680 tys.
772 ha, prawie w całości są dzierżawione przez obcokrajowców..


W tym momencie ta ziemia staje się obcą własnością?

Większość tych gruntów jest w posiadaniu tych spółek, mówię tutaj o holenderskich i niemieckich, ale przeważające są dzierżawione przez firmy niemieckie.

- Obecnie moja praca idzie w kierunku promocji zdrowej żywności, to może takie ogólnikowe określenie, ale opieramy się na żywności, produktach dostarczanych bezpośrednio od rolników.

Żywność produkujemy zdrową. Udało mi się stworzyć Stowarzyszenie Twórców Ludowych na terenie mojej gminy. W tym Stowarzyszeniu funkcjonujemy i promujemy zdrową żywność.

Takie organizowanie się gospodarcze rolników ma sens i stwarza również możliwość do pomocy tym, którzy stracili wszelkie nadzieje. Sporo rolników nie oddało swoich gospodarstw za renty, emerytury. Próbują jeszcze trwać na tej ziemi. Właśnie takie próby działania mogą pomóc w sytuacji, kiedy okaże się, że jest napływ ludności niemieckiej, która tylko czeka na dzień, by
wrócić i zacząć dochodzić swoich praw, które im rząd polski ułatwił. Myślę, abyśmy dzisiaj mówią o tym dziedzictwie, o konieczności pomocy w organizowaniu się tym, którzy te własności jeszcze posiadają.

Powiem tylko tyle, że dochodzi do tego, że żywność produkowana przez polskich rolników jest poszukiwana na rynku niemieckim. Niemcy przyjeżdżają do rolnika, świnie przewożą w bagażniku, specjalnie przyjeżdżają po jajka, przywożą z Polski ziemniaki. My produkujemy zdrową żywność.

System narzuca nam produkcję wielkotowarową, od której odchodzi zachód. Nam nakazują produkować w sposób, w jaki oni produkowali przez ostatnie lata. Sami przechodzą na nasz sposób. Także przyszłość rolnictwa leży na sposobie gospodarowania polskiego.

/archiwum/roznie/dane/20030524rn.htm

Wybrał i prezentuje
Orca
Źródło: mp.nethit.pl/viewtopic.php?t=2101